Powered By Blogger

wtorek, 24 grudnia 2013

Christmas Eve outfit

Ostatnie chwile przed Wigilia. W powietrzu czuc magię Świąt. Z kuchni dolatuja wspaniałe zapachy. Przedstawiam Wam obiecany świąteczny look, bo choć w takich chwilach to nie ubrania i materialna strona odchodzą na bok, to jednak zawsze stanowią miłą oprawę tych wyjątkowych dni:) A Wy juz wypatrujecie pierwszej gwiazdki? Ściskam Was serdecznie, cudownych Świąt!

Last moment before Christmas Eve supper. Magic is in the air.  I can smell how delicious things my mom has prepared. So let me show You promissed outfit of the day. This is a special time when clothes and financial site of life become less important but always can be a nice addition to celebrate Xmas:) Warm hugs and kisses. Beautiful Xmas time.

Sukienka/Dress - ZARA
Sweter/Jumper - ZARA
Buty/Shoes - ZARA
Zegarek/Watch - Tissot
Naszyjniki/Necklaces - no name














Best Christmas Wishes :)

Kochani pozwólcie, że tą drogą złożę Wam najserdeczniejsze życzenia Świąteczne :) Obyście spędzili je pośród najbliższych, życzliwych Wam osób w ciepłej i pogodnej atmosferze. Żeby ten wyjątkowy czas, w przeciwieństwie do zwykłych dni, dłużył się i pozwolił cieszyć nim jak najdłużej. Długich wieczornych rozmów, serdecznych uścisków, poczucia, że tu i teraz jest nam najlepiej. Z całego serca życzę Wam tego na cały przyszły rok :*** Karolina


sobota, 21 grudnia 2013

Glossybox in December + last month reviews

 
W tym miesiącu Glossybox kazał mi długo na siebie czekać, ale po pokonaniu śnieżyc, wichur i zamieci wreszcie dotarł :))), a w nim znalazłam:

This month I had wait for receiving my Glossybox much longer than usual, but through all blizzards, storms and snowdrifts it finaly came to me :))) And this is what I found:


 
 
Orofludo  Beauty Elixir - olejek do włosów z połączenia oleju arganowego, cyperusowego, lnianego o gęstej konsystencji i delikatnym słodkim zapachu wanilii.
Orofludo  Beauty Elixir  - hair care oil consists of: argan, cyperus and linseed, greasy with sweet vanilla scent.
 
Nuxe Huile Prodigieuse - suchy olejek z drobinkami złota, chyba najsłynniejszy już przedstawiciel swojego rodzaju :)
Nuxe Huile Prodigieuse - hair, face and body dry oil, with illuminating golden dust.
 
Yves Rocher żel po prysznic - ciąg dalszy "gorączki złota" :) waniliowy żel z rozświetlającymi drobinkami.
Yves Rocher  - continuation of gold rush :) vanilla shower gel with gold shimmering.


Orientana maska pod oczy - naturalny jedwab w składzie, a formuła żelowych płatków nasączonych wyciągiem z czereśni i biopeptydami.

Orientana eye mask - natural silk as a main ingredient and gel pads soaked with cherry extract and biopeptyds.

Nails Inc. - lakier do paznokci w kolorze Victoria, śliwkowy odcień i duża odporność (którą mogę potwierdzić już teraz, bo to kolejny produkt z tej serii, z którym spotkałam się w jednym z letnich Glossyboxów).

Nails Inc. - nail polish, plum colour named Victoria, high strenght (I can recommend it, because it is my next Nail Inc. product, I had it in one of Glossybox in summer).

 
Siquense - krem do twarzy o kompleksowym działaniu i chociaż jest do cery tłustej dam mu szansę w wyjątkowo mroźne dni :)
 
Siquense - face cream, multitasking, this one is for oily skin, but I'll give him a chance during a realy frosty weather :)



Chloe - See by Chloe - próbka zapachu z serii kwiatowych z wyraźną nutą jaśminu, ale z upływem czasu daje się wyczuć również "pudrową" stronę zapachu.

Chloe - See by Chloe - sample of a floral fragrance (jasmine is a main line of this scent but with time it turns in more "powder" kind of fragrance).


A wracając na moment do poprzedniego miesiąca na dodatkową uwagę po wstępnym testowaniu zasługuje produkt Tołpy.

And a short "look back" and review of my two favourite products of November.
One of them it is Tołpa body cream.



Zapach bardzo "eco", co dla jednych będzie nie do przyjęcia, ponieważ jest bardzo charakterystyczny z gatunku ziołowych :) Jednak jego działanie jest zgodne z opisem producenta na opakowaniu. Balsam nie jest tłusty, więc po szybkim porannym prysznicu i użyciu musu bez obaw możemy od razu założyć ubranie. Na pewno nie pozostawi na nim nieestetycznych kremowych plam. Skóra jest po nim napięta, co daje się odczuć już po tygodniu stosowania. I nawet po całym dniu mamy wrażenie, że jest ona wypoczęta i bardzo świeża. Produkt jest więc wart uwagi.

Very "eco" scent, so unacceptable for some, it is realy herbal :). But makes our skin realy smooth and fresh all day long. After one week I could notice my skin became more firm. And it isn't greasy, so after quick shower we can apply it and put our clothes without worries about spots. This product is realy worth of our attention and money :)


W mojej kosmetyczce swoje miejsce znalazły również dwa kosmetyki kolorowe, czyli cień do powiek i błyszczyk do ust.

I made also an additional space in my cosmetic bag for lip gloss and eye shadow.



Oba w stonowanych odcieniach, więc sprawdziły się w codziennym makijażu. Cień do powiek jest mocno sprasowany, więc jego wydajność jest duża i na pewno posłuży mi jeszcze dłuższy czas. Błyszczyk, choć jak pisałam zaraz po jego otwarciu, nie jest gęsty i kleisty, ładnie rozprowadza się na ustach i jest niemal niewidoczny, ale chroni usta, nadaje im piękny połysk - do czasu pierwszej kawy rzecz jasna :)

Both of them are nude colour so will be perfect of every day make - up. Eye shadow is pressed well so it is a very efficient produkt. Lip gloss, as I said after my first impression, is not to sticky, is almost invisible, but cares our lips and gives a nice glow effect - till our first coffe, of course :)



wtorek, 17 grudnia 2013

Cold resistance - winter outfit

 Fot.napulpit.com

Zimno, zimno, coraz zimniej :) I chociaż o śniegu można tej zimy usłyszeć jedynie w opowieściach, to temperatura nas nie rozpieszcza i pomimo słonecznych dni jest mroźno. Zmarzluchy takie jak ja muszą więc dbać o zachowanie ciepła i gdybym tylko mogła pod kurtkę zakładałabym koc i nakrywała się kołdrą :) Już widzę, jakie wrażenie zrobiłabym, wchodząc tak ubrana do pracy :D

Kiedy codzienne obowiązki wymagają ode mnie zachowania stroju co prawda neutralnego, ale nie sportowego, z zimową odsieczą ruszają skórzane kozaki, które wypatrzyłam w Kazarze. Pasują zarówno do sukienek i spódnic, świetnie grają też z zwykłymi dżinsami. Minimalny obcas i nie za wysoka cholewka, plus dość stonowany fason, to uniwersalny element codziennego looku.

A kiedy plan dnia pozwala mi na zupełnie swobodny strój (czytaj: wygodny i ciepły), stawiam na moje ala Uggsy z Baty, które wg mnie niczym nie ustępują tym oryginalnym. Wybrałam odcień tzw. wielbłądzi, najbardziej moim zdaniem neutralny. Ten rodzaj butów, to dla mnie maxi wersja ciepłych skarpet :)

Od początku listopada polowałam na idealną kurtkę, ponieważ moje zeszłoroczne cudo z ZARY - granatowy puchowy płaszcza z metalowym złotym zamkiem musiałam zwrócić :( I tym razem zdecydowałam się na propozycję RESERVED. Kolor jest dość oryginalny, bo śliwkowy i wewnętrzna strona kołnierza wypełniona jest przemiłym w dotyku futerkiem. Stonowana ilość "futrzastej" części kurtki sprawia, że będzie ona pasująca również na pierwsze wiosenne dni.

W zimowym outficie stawiam przede wszystkim na ciepło, porzuciłam już "wywrotową" i kompletnie niepraktyczną manię kurteczek do pasa i dojrzałam wreszcie do noszenia czapki - tak mamo, wiem już, że najwięcej ciepła ucieka przez głowę :))))

Przedstawiłam Wam dwie wersje strojów, ale śmiało jego elementy można ze sobą miksować i wymieniać. I nie dajcie się zwariować modzie na mini zimowe ubrania - grunt to ciepło i zdrowie - i nie wierzę, że mówię to właśnie ja :))) Trzymajcie się ciepło :))

Cold, cold, still colder :) This winter we can hear only about snow long, long time ago :) But temperature is not so kind for us, and inspite od sunny days it is realy freezing outside. Chilly person (as I am) has to take care of a warm and if only I had a chance, I would wear blanket, jacket and quilt together - I can imagine what kind of impression I could make at my workplace :) From Monday till Friday my outfit should be quite neutral and definitely not sporty so my leather boots from KAZAR are my rescuers.

They are good combo with skirts, dresses and plain jeans as well. Low heel and not too long upper part lets them be very universal element of my outfit.
 But at my free time I always choose casual look (read: comfy and warm) and pick my Bata "almost Uggs", but frankly speaking they are the same quality. I've decided to buy them in camel colour. And this kind of shoes are a bigger version of fav socks for me :)

From November I've had a plan to find my perfect winter jacket. My miracle from ZARA (bought last year, navy blue colour with golden zippers) had to be returned :(
But this time RESERVED's offer seemed to be tempting and now I am a happy owner of my new "plum" jacket with the most pleasent fur at the inner side of a collar.
And finally I feel like a grown up woman, because I matured to a wearing a beanie - yes mom, we lose heat through our head, that's true :)))))

 
So these are my two versions of winter outfit, but all of elements can be mixed and replaced with a good effect. And don't be crazy wearing those mini - jackets when temperature is so low - I cannot believe I've already said that :))) Take care and keep warm :))

Kurtka/Jacket - RESERVED
Buty/Shoes - KAZAR/BATA
Czapka/Beanie - NEW YORKER
Rękawiczki/Gloves - MOHITO
Komin/Scarf - H&M
Nauszniki/Earmuffs - H&M
Torba/Bag - PARFOIS

























 

sobota, 14 grudnia 2013

Christmas preparations - Instagram

10 dni do Świąt, śniegu za oknem brak, ale klimat bożonarodzeniowy u mnie w domu wzrasta z dnia na dzień. Małym wysiłkiem i kosztem można stworzyć atmosferę, na którą czeka się przecież cały rok. Tym razem jeszcze nie podjęłam decyzji, czy faktycznie kupię całą choinkę, czy postawię na świerkowe gałązki w formie dekoracji, ale małymi krokami moje mieszkanie nabiera Świątecznego blasku :) A Wy? Już zawiesiliście bombki na choince, czy pozostajecie wierni tradycji i czekacie do Wigilii? Miłego wieczoru :**

10 days to Xmas, no snow behind the window, but christmas climate at my flat increases day after day. Without big effort or lots of money we can create that special atmosphere we are waiting for the whole year. I haven't decided yet I will buy a chrismtas tree or only twigs for decorations, but step by step my flat become more and more Christmas glowing. And what about You? Did You decorate Your christmas tree or are You more traditional and wating till Xmas Eve?
Have a nice evening :**