Powered By Blogger

wtorek, 26 sierpnia 2014

My big greek holiday






Pomysł wyjazdu do Grecji, a konkretnie na wyspę Rodos zrodził się w tym roku zupełnie spontanicznie. Nie było poprzedzających go planów, szczegółowego opracowywania podróży, wielogodzinnego wyszukiwania najciekawszych miejsc do spędzenia wakacji.
- A może pojechalibyśmy na Rodos? - to pytanie rozstrzygnęło o miejscu na wypoczynek, który w tym roku, mogę powiedzieć otwarcie, był wyjątkowo zasłużony :)
Lot na Rodos trwał nie całe 3 godziny, na miejscy znaleźliśmy się dopiero wieczorem, więc ze zwieszonymi od zmęczenia głowami około północy trafiliśmy do hotelu, nie starając się nawet przebić wzrokiem przez ciemności na zewnątrz, by cokolwiek zobaczyć z okien autobusu. 


Idea of spending holiday in Greec (specifically - Rhodes) was completly spontaneous.
There was no plans, time consuming searching the most interesting places to visit.
 - What about spending holiday at Rhodes Island? - that question was at the same time the answer :) This year, I can frankly say, we deserve it.
Flight takes almost 3 hours, we arrived in the evening, so being very sleepy we didn't try to see anything outside the bus window, because it was completly dark.
 

Rano zbudziło nas ostre światło i nie, nie, nie to zapalone w pokoju, ale to z olbrzymiej żarówki na zewnątrz, której przez cały tydzień naszego pobytu nie przesłoniła nawet najmniejsza chmurka :)
Nie będę wyręczać w tym miejscu Wikipedii, aby podać Wam ogólne informacje o położeniu, zaludnieniu i pogłowiu kóz na mieszkańca wyspy, przejdę za to do podzielenia się z Wami tym, co w każdych wakacjach najpiękniejsze: wrażeniami.

We were woke up by a strong light, no, no, not by that turned on in a hotel room, it was the strongest bulb at the sky, which wasn't cover by even the smallest cloud during our visit :)
I will not pretend Vikipedia descirbing location, population and amount of goats per single citizens, but I'd like to join with You the most important things: impressions.


Plaże rodyjskie są w zdecydowanej większości kamieniste, więc bez odpowiednich gumowych butów się nie obędzie, chronią nie tylko przed skaleczeniem, ale przed poparzeniem, kiedy po kilku godzinach na słońcu na kamieniach spokojnie można smażyć jajko :)
I tu genialna wiadomość dla osób nie umiejących pływać, woda jest tak słona, że praktycznie bez wysiłku, by nie powiedzieć bez poruszania się, można dać unosić się falom i nie utonąć :D
Widoki są przepiękne, iście "pocztówkowe", połączenie morza, skał i zieleni oliwnych drzew jest urzekające. A dla tych lubiących ciszę i spokój z dala od zatłoczonych miejsc, znajdzie się i taki zakątek na każdej z plaż. Zejście do morza w rejonie, który odwiedziłam, jest bardzo łagodne i dopiero po kilku ładnych metrach od lądu delikatnie się obniża.

















Beach at Rhodes are rocky, so it's neccessary to have rubber shoes which will protect Your feet from injuries and burning, because after few hours You can fry an egg at those stones :)
And wonderfull information for those who cannot swimm, water at the sea is so warm and so salty, that without an effort we can flow and not drown :D
Landscapes are amazing, just like on a postcard, combination of blue sea, stones and green olive trees is truly enchanting.
If You need more peace, quiet You will find it easily, beaches are wide and long, so You don't have to spend time only at the beach bar.

Ale co tam widoki, co tam morskie kąpiele, kiedy najpierw porządnie się nie zje :D
Greckie potrawy, których udało mi się spróbować to przede wszystkich souvlaki - szaszłyki wieprzowe w pikantnych przyprawach, dolmades - odpowiedniki naszych gołąbków, zawijane w liście winogron, niezliczona ilość oliwek, które wprost smakują słońcem, feta, zaziki, choriatiki - czyli grecka sałatka, która, jak dowiedziałam się, nie ma swojego stałego składu, zależy on od rejonu, w którym ją jemy :) i keftedes - pulpeciki z zapiekanego mięsa mielonego. Mmmmm, na samo wspomnienie ślinka cieknie :D











But who can admire views when Your stomach is empty :D
I had a chance to try souvlaki - skewers of pork in hot spices, dolmades - equivalent to our "goląbki", wrapped in grape leaves, hundreds of olives, which simply taste the sun, feta cheese, zaziki, choriatiki - the Greek salad, which, as I found out, has no permanent ingredients, it depends on the area where we eat it :) and keftedes - meatballs with baked minced meat.



Odwiedziliśmy też kilka pięknych miejsc, które nazywane są "Perłamy rodyjskimi", czyli:
Filerimos, gdzie znajduje się klasztor i punkt widokowy;
Dolinę Motyli - zamieszkałą przez wyjątkowy rodzaj ćmy (spokojnie, nie tą z "Milczenia owiec":)) niedźwiedziówkę strojnisię, która wbijając się do lotu pokazuje mocno pomarańczowe skrzydełka;
Kamiros - punkt archeologiczny z pozostałościami starożytnego miasta.



































We also visited places which are known as a "Pearls o Rhodes":
Filerimos with a monastery and viewpoint;
Butterflies Valley - where lives a rare kind of moth (calm down, not that from "Silence of the Lambs" :))), when it flies we can see how orange are its wings;
Kamiros - archeological  point with remains of ancient city.

Największe wrażenie zrobiło na mnie właśnie Kamiros, móc przespacerować się antycznymi uliczkami, stanąć na agorze miejskiej i dotknąć kolumn w dawnej świątyni bogów, to jest coś. Działa na wyobraźnię, ale też imponuje, bo w mieście funkcjonowały dwie  pokaźne łaźnie, gdzie Grecy korzystali z sauny, genialnie prosty system nawadniający z kamienną cysterną dostarczającą wody mieszkańcom.

Kamiros impressed me the most, walking along old stone streets, stand at the agora and touch a column of temple of the gods - this is it :) It moves imagination and impresses, because there we two baths, where Greeks could enjoy a sauna, ingeniously simple irrigation system with a stone cistern supplying water to citizens.

I tak pisać można bez końca o tym, jak było pięknie, upalnie (w cieniu ok. 43 stopnie, uffff), cudownie, relaksująco. Zdjęcia dopowiedzą Wam resztę :) Miłego oglądania :)))






And I can decribe all those things more and more, saying how wonderful, hot (over 40 degrees of Celsius), relaxing it was, etc., etc. But photos will tell all the rest :) Enjoy watching :))))


 

#holiday #greekholiday #rhodes #mybiggreekholiday #sunbathing #foodporn #beach #sea #saybay #miraluna #kiotari #kiotaribay #happy #greece

3 komentarze:

  1. Ale ladna ta czarna dluga sukienka :-) :-) :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. A w ogole to musialo byc super:-) :-) :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję :) To prawda, tak właśnie było :)

    OdpowiedzUsuń