Powered By Blogger

poniedziałek, 17 lutego 2014

Karolinherwonderland in Poznań


Zawsze, kiedy dzieje się coś miłego, jest dużo zdarzeń, przyjaciele, zabawa czas mija jak chwila i z dopiero rozpoczętego piątku mamy poniedziałek :) Ale ile wiele miłych wspomnień o minionym weekendzie. Tym razem odwiedziłam mojego przyjaciela, który mieszka w Poznaniu, gdzie nie byłam już szmat czasu, a bardzo lubię to miasto, głównie wtedy, kiedy nie odbywa się żaden mecz :)))

Always when sth nice happens, friends are close, fun and new places call You, time elapses like a blink of an eye, and suddenly we have a Monday again :) But also many wonderful memories from last weeked. This time I visited my best friend who lives in Poznań. I haven't been there for ages, so it was excelent opportunity to be there again. I realy like visiting Poznań, especially when there is no football mach around :)))
 

I chociaż nie mogę powiedzieć, że Poznań to metropolia, która rzuca na kolana, to bez wątpienia każdy znajdzie tam dla siebie sposób na przyjemne spędzenie czasu. Centrum usiane jest najróżniejszymi knajpkami od egzotycznych kuchni, przez swojskie klimaty po miejsca, gdzie hasło brzmi: meduza i lorneta :) Nie jest tak snobistyczny jak Kraków, ma w sobie coś z mojego kochanego Wrocławia i pozwala na błądzenie po mnóstwie malutkich, kolorowych bocznych uliczek, z których każda ma swój oryginalny klimat.
 
Of course I can't say Poznan is a international city, which is totaly enchanting, but I'm sure everyone can find sth interesting there and spend time the way You like.
There are hundreds of restaurants in the center with exotic cuisine, through traditional polish dishes, till places where the password is: one shot, please :)
Poznan is not so snobistic as Krakow, is more friendly and cosy, what makes it more similar to my beloved Wroclaw. And I love walking through its labirint of small, colorful streets which every single of them has its own atmosphere.




Nie byłabym sobą, gdybym nie zajrzała do chociaż jednej handlowej galerii i tak znalazłam się w Starym Browarze, który został odreastaurowany i łączy w sobie stary styl dawnych fabryk z nowoczesną architekturą metal - szkło i o dziwo tworzy to imponującą całość. Największym jednak zaskoczeniem było to, że w takim miejscu (głównie przez jego olbrzymią powierzchnię) można znaleźć ciche zaułki z urokliwymi kawiarniami, gdzie nie dochodzi szum kupującego tłumu, jak np. kawiarnia i winiarnia "Weranda" z widokiem na park.




That wouldn't be me, without visiting one of shopping mall, so that's why I visited "Old Brewery", which was renovated and joins old, red bricks with modern, industrial glass and steel - it makes impressing view. The biggest surpries it You can find there (because of its huge area) lots of quiet and cosy caffes, where hidden from crazy buying crowd You can find realy peacefull place, just like "Weranda" - lunch and wine.

Moje serce podbił jednak Bar Metka (dla bardziej zorientowanych: to ten po "Kuchennych Rewolucjach":), gdzie można zjeść przepyszny obiad w ilości przekraczającej pojemność normalnego żołądka i cenie nie rujnującej portfela na następnych kilka tygodni :) Grillowana pierś kurczaka w sosie kurkowym - trzeba dodawać coś więcej? :))) Z resztą nie ma co dużo mówić, lepiej popatrzeć :) ZAPRASZAM!

But the winner is "Metka Bar" (shown in polish restaurant make over tv show), where You can find extremly delicious dinner, so big, that even the most hungry man cannot manage with and will not ruin You budget :) Grilled chicken in mushroom souce - should I say anything more? :))) So stop talking, let's better watch :) Enjoy!


















































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz